Dlaczego toksyczne porównania z innymi obniżają Twoją satysfakcję z życia

Anna Daria Nowicka

Od dziecka jesteśmy porównywani, zarówno w domu rodzinnym, jak i w szkole. Pozornie takie porównania powinny dodawać nam motywacji do rozwoju. Inspirować, abyśmy wzorowali się na lepszych od nas. Choć czasem faktycznie porównywanie się może na nas zadziałać wzmacniająco, to niestety bardzo często takie zestawianie się z innymi powoduje spadek samooceny. Uderza w poczucie własnej wartości, a nawet wręcz paraliżuje. Ten destrukcyjny schemat może naprawdę uprzykrzyć życie i odebrać satysfakcję z dokonań. Dlaczego tak się dzieje? Jak wyjść z tej pułapki?

Jakie są konsekwencje porównywania się z innymi?

Często przychodzą do mnie na coaching klienci, u których ciągłe porównywanie się podkopało poczucie własnej wartości i zniszczyło radość z osiągnięć – bo zawsze ktoś jest lepszy, odnosi większe sukcesy, jest bogatszy czy posiada droższy samochód. Nie umieją cieszyć się z postępów ani z tego, co dobrego ich spotkało.

Porównanie się drastycznie obniża samoocenę. Powoduje utratę dumy z siebie, niechęć do wychodzenia poza strefę komfortu i uczenia się nowych umiejętności. Czujemy się słabi i zagrożeni. To blokuje rozwój i poczucie dobrostanu.

Boimy się uczyć nowych rzeczy i eksperymentować. Nawet jeżeli mielibyśmy niesamowite predyspozycje w tym kierunku, to i tak potrzeba bardzo dużo czasu i wysiłku, aby ten potencjał przerodził się w mistrzowskie umiejętności. Wiele osób rezygnuje niestety nawet z tego, w czym mogłoby uzyskać świetne rezultaty. Porównując się z innymi, zaczyna czuć się gorszym, więc zaprzestaje angażowania się w tą dziedzinę - i to zanim te kompetencje mają szansę się rozwinąć. To tak, jakby w trakcie wyścigu poddać się już po pierwszych metrach! Nawet, gdybyśmy obiektywnie byli najlepsi i mogli ten wyścig wygrać, to rezygnując przed metą, odbieramy sobie szansę na zwycięstwo. W rezultacie nie wykorzystujemy naszych możliwości.

Żyjemy w ciągłym strachu przed porażką. Naturalne jest, że jeśli dziś ktoś jest mistrzem, to wkrótce inna osoba zajmie jego miejsce na podium. Nawet najbardziej spektakularne kariery sportowe, artystyczne czy zawodowe trwają krótko! Nie da się utrzymać długo czołowej lokaty. Gdy ktoś porównuje się z innymi, to nawet gdy zwycięża, zamiast delektować się dobrą passą, myśli z lękiem o jej nieuchronnym końcu…

Niektórzy rezygnują z rzeczy, które sprawiały im radość, gdy tylko okazuje się, że inni są znacznie lepsi. Zamiast dalej czerpać przyjemność z hobbystycznego śpiewania, uprawiania sportu czy malowania, wycofują się, bo czują się gorsi. To drastycznie zawęża ich świat, gdyż tylko mały procent ludzi osiąga w czymkolwiek mistrzostwo. Jak pokazuje krzywa Gaussa, czyli rozkład normalny, pod kątem każdej cechy tylko niewielki odsetek osób osiąga bardzo wysokie rezultaty – niezależnie czy mówimy o grze na instrumencie, zdolnościach matematycznych czy zarobkach. Zdecydowana większość z nas osiągnie jedynie średnie wyniki i to jest normalne! 

Karmimy swojego wewnętrznego krytyka i coraz częściej słyszymy w uszach głos: "jesteś słaby, znowu ci się nie udało, nic nie umiesz". To podcina skrzydła i odbiera radość życia. Może prowadzić do perfekcjonizmu, pracoholizmu, depresji.

Moim zdaniem najbardziej tragiczna jest sytuacja, gdy ktoś zamiast cieszyć się z osiągnięć swoich bliskich czy przyjaciół, zazdrości im. To zatruwa relacje oraz odbiera szczęście. Stajemy się zawistni, zgorzkniali, nieszczęśliwi. Bywa, że izolujemy się od innych, gdyż kłują nas w oczy ich dokonania.

Uzależniamy nasze poczucie własnej wartości od tego, jak wypadamy na tle innych. Znam wiele historii, gdy osoby, które były najlepsze w klasie czy zespole załamywały się psychicznie, gdy trafiały do grupy wybitnie uzdolnionych ludzi i traciły poczucie wyjątkowości, na którym zbudowały samoakceptację. Zamiast dalej rozwijać się, brały udział w wyniszczającym wyścigu szczurów, traciły wiarę w siebie, a przede wszystkim przyjemność z uczenia się czy pracy. 

Co możemy zrobić, aby wyjść z pułapki toksycznych porównań?

Porównuj się tylko ze sobą i zacznij dostrzegać własne postępy, niezależnie od tego, jak Twoje osiągnięcia wypadają na tle innych osób. Zobacz, jaką drogę przeszłaś/przeszedłeś od punktu startu do momentu, w którym jesteś teraz. Dotyczy to zarówno kompetencji zawodowych, jak i innych umiejętności. Przykładowo - jeżeli dziś jesteś w stanie przebiec 10 kilometrów w danym czasie, to nie zestawiaj swojego wyniku z innymi biegaczami. Porównaj swój obecny rezultat z tym, ile ten dystans zajmował Ci, kiedy rozpoczynałeś bieganie. Nawet jeżeli nadal biegasz poniżej średniej, to i tak dokonałeś/aś postępu i osiągasz lepsze rezultaty niż kiedyś! I to jest warte uznania!

Celebruj swoje sukcesy – nawet te małe. Każdy potrzebuje pochwały! To motywuje i zachęca do dalszej ciężkiej pracy. Niestety tylko niewiele osób świętuje własne osiągnięcia. Kiedy uda Ci się zrobić kolejny krok, doceń to i podziękuj sobie. Zamiast koncentrować uwagę na tym, co Ci nie wyszło, wyrób w sobie umiejętność zauważania tego, co się udało i ciesz się z tego. Ta metoda przynosi niezwykłe rezultaty oraz zwiększa samoocenę.

Czerp przyjemność z procesu, a nie tylko z samego rezultatu. Bywa, że mimo włożenia ogromnego wysiłku, nie udaje nam się osiągnąć celu. Ale to nie znaczy, że masz odbierać to jako porażkę. Nawet, jeśli inni zaszli dalej, pomyśl o tym czego się nauczyłeś/łaś i co przeżyłeś/łaś.

Doceniaj siebie i innych za włożony wysiłek, za podjęcie próby i wyjście poza strefę komfortu, a przede wszystkim za konsekwentne dążenie w założonym kierunku. Nawet jeżeli finalnie nie osiągnąłeś/aś celu to i tak w swoich własnych oczach powinieneś/ powinnaś zasługiwać na uznanie. Także swoje dzieci czy współpracowników chwal za zaangażowanie i gotowość zmierzenia się z trudnym zadaniem, a nie tylko w przypadku zdobycia celu.

Jeśli już koniecznie musisz się z kimś porównać, zrób to pod kątem kilku czynników, a nie tylko jednego. Każdy ma swoje mocne i słabe strony. Nawet jeśli ktoś jest od Ciebie w czymś znacznie lepszy, to w innych obszarach Ty masz przewagę. Widać to już w szkole – uczniowie najlepsi z przedmiotów ścisłych zwykle nie są równie wybitni z humanistycznych.

Zamiast zazdrościć, inspiruj się osiągnięciami innych. Otaczaj się ludźmi, którzy zdobyli to, do czego dążysz. Zamiast wpadać w kompleksy, że te osoby mają wyższe kompetencje czy osiągnięcia niż Ty, czerp z dobrych wzorców i ucz się od nich. W sporcie dla wszystkich jest oczywiste, że im lepszy jest Twój sparingpartner, tym szybciej Ty będziesz się rozwijać. Dlatego sportowcy chętnie trenują z zawodnikami lepszymi od nich lub wręcz stają do koleżeńskiej rywalizacji z zespołami z wyższej ligi. Wiedzą, że praktycznie nie mają żadnych szans na zwycięstwo w tej rozgrywce, jednak dzięki takiemu treningowi mają znacznie większe szanse na wygraną w swojej lidze.