Ograniczające przekonania: w jaki sposób utrudniają wykorzystanie własnego potencjału oraz osiąganie celów?

Czym różni się świadomość słabych stron i realistycznego patrzenia na swoje możliwości od samoograniczających przekonań? Skąd takie destrukcyjne osądy się w nas biorą? Co możesz zrobić, aby ograniczyć szkodliwy wpływ przekonań i autostereotypów? Jak pokonać wewnętrzne blokady?

Anna Daria Nowicka

Skąd biorą się ograniczające przekonania?

Samoograniczające przekonania, czyli autodestrukcyjne opinie, które sami o sobie podzielamy, często kształtują się już w dzieciństwie. Jeśli najbliżsi byli wobec nas bardzo krytyczni lub wciąż porównywali z lepszymi w danym obszarze osobami, to może pojawić się w nas wyobrażenie, że jesteśmy słabi i niewiele osiągniemy. Słowa typu: "Super, że dostałeś/aś piątkę, ale Kasia dostała szóstkę”, „Nawet nie zaczynaj, bo nie dasz rady”, „Postaraj się bardziej”, mogą nam zapaść w pamięć do końca życia.

W głowie może pojawić się silny głos "Wewnętrznego Krytyka", który nieustannie mówi: "Mogłaś to zrobić lepiej. Mogłeś więcej osiągnąć. Znowu ci nie wyszło". Taki głos rani, podcina skrzydła i powoduje, że rodzi się w nas lęk przed kolejną porażką. Co gorsza, nie będziemy dostrzegać swoich predyspozycji i postępów nawet tam, gdzie je ewidentnie mamy! Bo przecież zawsze można zdobyć coś więcej i zawsze ktoś będzie lepszy od nas… Więcej o destrukcyjnym wpływie porównywania się na samoocenę znajdziesz w moim artykule o toksycznych porównaniach.

Skąd bierze się w nas brak wiary w siebie?

  • Nadopiekuńczość ze strony rodziców

Brak wiary w siebie i przeświadczenie, że nie jesteśmy w stanie dać rady, mogą być spowodowane przez nadopiekuńczych rodziców. Zwłaszcza, gdy wręczali nas lub usuwali z drogi wszystkie trudne lub stresujące sytuacje. Nawet jeśli mieli dobre intencje i chcieli nas ochronić przed przykrościami, rozczarowaniami czy porażkami, to rezultat jest niestety taki, że później cierpimy jeszcze więcej. Mamy niską samoocenę. Jesteśmy pełni kompleksów, lęków i obaw. Ponieważ nie mieliśmy wystarczająco dużej konfrontacji z wymagającymi sytuacjami, nie możemy uwierzyć, że bez parasola ochronnego podołamy i nie będziemy walczyć. W ten sposób stajemy się więźniem ograniczających przekonań.

  • Perfekcjonizm jako bloker naszych działań

Paradoksalnie perfekcjonizm może również prowadzić do pojawienia się ograniczających przekonań i niskiej samooceny. Jeśli przesadnie dążymy do doskonałości i krytykujemy się za wszystko, co jest poniżej ideału, to siłą rzeczy będziemy wiecznie czuli się nie wystarczająco dobrzy. Zaczniemy bać się wychodzić poza strefę komfortu i eksperymentować, bo przecież „wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe”. Uwierzymy, że do większości rzeczy nie nadajemy się tylko dlatego, że nie daliśmy sobie wystarczająco dużo czasu i okazji do zdobywania doświadczeń.

To naturalne, że na początku coś nie wychodzi. Skoro „praktyka czyni mistrza”, to bez odpowiednio długich ćwiczeń nie będziemy mieli możliwości sprawdzenia, czy faktycznie mamy do czegoś zdolności.

  • Doświadczenie przemocy

Niestety bycie ofiarą przemocy – zwłaszcza w dzieciństwie – często podkopuje poczucie własnej wartości. Na sesjach coachingu miałam wielu klientów, którzy zwątpili w siebie przez mobbing w pracy czy doznanie przemocy fizycznej lub psychicznej w związku lub rodzinie.

Ograniczające przekonania mogą być pochodną negatywnych stereotypów związanych z płcią, wiekiem, pochodzeniem, wyglądem, osobowością, chorobami. Jeśli z góry uwierzymy, że jest dla nas „za późno”, np. na nową pracę, to nawet nie spróbujemy. Nie przekonamy się, czy mieliśmy możliwość realizacji swoich marzeń. Krzywdzące autostereotypy (czyli te, które i Ty podzielasz na temat swój lub Twojej grupy społecznej) mogą odebrać Ci odwagę, by chociaż sprawdzić się w danej dziedzinie.

Niełatwo jest przezwyciężyć przeszkody, na które nie ma się wpływu. Jeszcze trudniej jest nie poddać się, gdy inni wyśmiewają nasze ambicje i zamiary. Przykład? Jedna z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd sceny muzycznej, Freddie Mercury (zespół Queen), na przekór okolicznościom i poważnej wadzie zgryzu, dążył konsekwentnie do celu i osiągnął legendarny sukces. Taka historia może motywować również do tego, by koncentrować się na celu i swoich mocnych stronach, a nie na deficytach.